Otrzymanie pierwszego telefonu lub pisma od firmy windykacyjnej to moment, który potrafi zmrozić krew w żyłach. Presja, poczucie zagubienia i strach przed konsekwencjami mogą paraliżować. Wiele osób w takiej sytuacji reaguje w najgorszy możliwy sposób – chowa głowę w piasek, licząc, że problem sam zniknie. Jednak bierność to najprostsza droga do eskalacji problemu, postępowania sądowego i egzekucji komorniczej. Musisz wiedzieć, że nawet w starciu z profesjonalną firmą windykacyjną nie jesteś bezbronny. Samodzielna antywindykacja to świadome i aktywne podejmowanie legalnych działań w celu obrony swoich praw i znalezienia konstruktywnego rozwiązania problemu zadłużenia.
Gdy dzwoni telefon, a po drugiej stronie słyszysz, że rozmowa dotyczy zadłużenia, najważniejszą zasadą jest: nie panikuj i nie składaj żadnych pochopnych deklaracji. Pierwszym Twoim prawem i obowiązkiem jest weryfikacja. Masz pełne prawo zapytać windykatora, jaką firmę reprezentuje, z jakiego tytułu dochodzi roszczenia, jaka jest dokładna kwota zadłużenia i na podstawie jakiej umowy działa. Nie musisz wdawać się w długie dyskusje ani tłumaczyć ze swojej sytuacji. Poproś o przesłanie wszystkich tych informacji na piśmie – listem tradycyjnym lub e-mailem. To daje Ci czas na ochłonięcie i dokładne sprawdzenie, czy dług faktycznie istnieje i czy roszczenie jest zasadne.
Po otrzymaniu pisemnej informacji od firmy windykacyjnej, musisz przeprowadzić własne, małe śledztwo. Przede wszystkim sprawdź, czy dług, którego dotyczy wezwanie, nie uległ przedawnieniu. Terminy przedawnienia są różne w zależności od rodzaju zobowiązania (np. 3 lata dla kredytów i pożyczek), a po ich upływie wierzyciel traci możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń przed sądem, jeśli tylko podniesiesz zarzut przedawnienia. Sprawdź również dokładnie wysokość zadłużenia – czy zgadza się ona z Twoimi dokumentami, czy nie zostały naliczone jakieś nieuzasadnione opłaty lub odsetki. Jeśli dług został sprzedany przez pierwotnego wierzyciela (np. bank) firmie windykacyjnej, masz prawo zażądać przedstawienia umowy cesji wierzytelności, która potwierdza, że dana firma ma prawo dochodzić tego konkretnego długu.
Unikanie kontaktu to najgorsza strategia. Pokazuje ona brak woli współpracy i może skłonić wierzyciela do szybszego skierowania sprawy do sądu. Jednak komunikacja powinna odbywać się na Twoich zasadach. Najbezpieczniejszą formą jest kontakt pisemny (e-mail lub list polecony). Daje Ci to czas na przemyślenie odpowiedzi i, co najważniejsze, pozostawia ślad po wszystkich ustaleniach. W rozmowie telefonicznej, pod wpływem stresu, łatwo jest powiedzieć coś, co może zostać później wykorzystane przeciwko Tobie (np. nieświadome uznanie przedawnionego długu). Bądź rzeczowy, konkretny i kulturalny, ale jednocześnie stanowczy w egzekwowaniu swoich praw.
Musisz wiedzieć, że działania firm windykacyjnych są ograniczone prawem. Windykator nie jest komornikiem i nie ma prawa wchodzić do Twojego domu bez Twojej zgody ani zajmować Twojego majątku. Nie może Cię nękać, czyli dzwonić o nietypowych porach, wielokrotnie w ciągu dnia czy w dni wolne od pracy. Nie ma prawa informować o Twoim zadłużeniu osób trzecich – Twojej rodziny, sąsiadów czy pracodawcy, ponieważ jest to naruszenie tajemnicy i Twoich dóbr osobistych. Nie może również stosować gróźb, szantażu ani wprowadzać Cię w błąd co do konsekwencji braku spłaty. Wszystkie takie działania są nielegalne i mogą być podstawą do złożenia skargi do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) lub nawet zawiadomienia organów ścigania.
Jeśli zweryfikowałeś, że dług jest zasadny i nieprzedawniony, a nie jesteś w stanie go spłacić jednorazowo, najlepszym rozwiązaniem jest podjęcie próby zawarcia ugody. Przygotuj konkretną, realistyczną propozycję spłaty w ratach, opartą na analizie swojego domowego budżetu. Przedstaw ją wierzycielowi na piśmie. Pamiętaj, że firmie windykacyjnej, która często kupiła Twój dług za ułamek jego wartości, również zależy na odzyskaniu jakichkolwiek pieniędzy. Często są one bardziej skłonne do negocjacji niż pierwotny wierzyciel i mogą zgodzić się na rozłożenie długu na raty, a czasem nawet na umorzenie części odsetek.
Samodzielna antywindykacja jest skuteczna na etapie polubownym i przedsądowym. Jeśli jednak otrzymasz nakaz zapłaty z sądu, musisz działać szybko i profesjonalnie. To moment, w którym warto rozważyć skorzystanie z pomocy prawnika, który pomoże Ci ocenić zasadność nakazu i ewentualnie przygotować sprzeciw. Jeśli Twoja sytuacja finansowa jest bardzo zła, a długów jest wiele, samodzielna walka na wszystkich frontach może być ponad Twoje siły. Wówczas najlepszym rozwiązaniem może okazać się poszukanie kompleksowej pomocy w kancelarii oddłużeniowej lub rozważenie upadłości konsumenckiej.
Pamiętaj, że w starciu z windykacją nie jesteś bezbronny. Wiedza o swoich prawach, asertywność i aktywne, ale przemyślane działanie to Twoje najważniejsze narzędzia.
Pomoc wszystkim osobom zadłużonym. Zarówno osobom fizycznym jak i przedsiębiorcom.
Wilczykowski & Partnerzy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Copyright © 2023